środa, 12 grudnia 2012

Niewolnica Matrasu

 - Pytałam o twoją książkę w empiku - powiedziała mi dziś znajoma. - Nie ma...
No nie ma, bo cały nakład powędrował do matrasu. To taki mały empik. 160 księgarń w kraju. Wydawca zadowolony, bo pozbył się od razu całego nakładu. Autor zadowolony, bo książka wyłożona na widoku w księgarniach. Nie kurzy się w kartonach na zapleczu. Tyle, że Córki Wokulskiego nie ma nigdzie indziej. Nawet w księgarni imienia Bolesława Prusa przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie!
Niewolnica Matrasu...




Ten obraz pojawia się w Córce Wokulskiego. Została wystawiony w Warszawie w latach 80. XIX wieku. Po raz pierwszy w Polsce do oświetlenia obrazu zastosowano lampy elektryczne. Kompletna nowość.
Tyle, że tak dawno o nim pisałem, że kompletnie zapomniałem, kto go namalował.
Może ktoś wie?...


2 komentarze:

  1. No właśnie. A ja bym bardzo chciała mieć Córkę Wokulskiego u siebie w księgarni, w Bajbuku. Czy już zawsze będzie tylko w Matrasie? Kto jest wydawcą?
    Marta Kosińska / Bajbuk

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby nie Matras, pewnie nadal nie wiedziałabym o istnieniu tej książki. Przez przypadek rzuciła mi się w oczy podczas przeglądania strony. Potem zaczęłam szukać więcej informacji o niej i tak trafiłam tutaj. Książkę na pewno będę chciała przeczytać. Lubię powieści, których akcja toczy się w mniej lub bardziej odległej przeszłości (wiąże się to chyba ze skończonymi przeze mnie studiami historycznymi). Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń