poniedziałek, 17 grudnia 2012

Ociekająca seksem

A jednak warto żyć!
Książka na rynku już tydzień. Czas na pierwsze reakcje.

1. SMS od przyjaciela: "Romku, Twoja książka ocieka seksem. Te opisy są bardzo malownicze. Nie znałem Cię od tej strony".
I całe szczęście, przyjacielu... ;)

2. Ponieważ mój wydawca zapadł w sen zimowy, sam zajmuję się promocją. Rozesłałem książkę do różnych ludzi. Dziś usiadłem w "W Biegu Cafe" i dzwoniłem tam i tu, aby popchnąć sprawę. Pawła Dunina Wąsowicza złapałem w księgarni. Nawet nie zdążyłem powiedzieć, o co mi chodzi, gdy wycharczał podniesionym głosem:

"Ohydną powieść napisałeś. Jebią się jak zwierzęta!"


Naprawdę, warto było doczekać takiej chwili. Gdy ukaże się drugie wydanie, to zdanie umieszczę na okładce. Książka budzi emocje krytyki. Czyż to nie wspaniale?... 

3. Dla równowagi słowa czytelniczki, które znalazłem na stronie matrasu:

Kiedy czytam tę książkę, mam bardzo miłe poczucie , że napisał ją człowiek, który nie zastanawia się czy coś wypada lub nie wypada, w sensie społecznym, kulturowym czy literackim. Mam poczucie , że autor pozwolił swoim pomysłom zaistnieć całkowicie i to bardzo służy tej powieści. Zaczynasz ją czytać i czujesz się jakbyś wsiadł na wielką zjeżdżalnię lub rozpędzającą się karuzelę. Zawrót głowy murowany. 


 Ech, a do tego moja powieść właśnie wskoczyła na 23 miejsce listy bestsellerów matrasu. Tylko dwa oczka niżej od książki Murakamiego!...



4 komentarze:

  1. Skoro książka wyszła przed świętami (nie mówiąc o końcu świata), to wydawca cię jednak kocha ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no to w przyszłym roku jak nic zakolegujesz się z Zagajewskim i Tokarczuk na liście noblowskich kandydatów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawym dla mnie jest również fakt, iż na stronie wydawnictwa "Córka" znajduje się w dziale literatura kobieca, a recenzje dodane na stronie są w połowie dane przez mężczyzn. :-)

    OdpowiedzUsuń