sobota, 12 stycznia 2013

800!!!

W miesiąc od premiery sprzedało się osiemset książek. Czyli ludzie w całej Polsce w księgarniach wyjęli z kieszeni 20 tysięcy złotych. Gdy o tym myślę, włosy stają mi dęba. To się naprawdę dzieje!... A Córka dziś na 7 pozycji na liście bestselerów matrasu!...
Wydawca jest zdumiony. Gazeta Wyborcza pisze o powieści, TVN24 też mówi o książce - a on nic nie musiał za to płacić! Świat jest nieprzewidywalny...
Przedwczoraj miałem swoje święto. Wieczór autorski w WarsandSawie. To trudna forma sceniczna. Nie jest łatwo uwieść ludzi czytaniem kawałków prozy i rozmową z Autorem. Ale przecież udało się. Przynajmniej ja bawiłem się doskonale!


Dziękuję Miastom w Komie i zawieszam kilka zdjęć Radka Drochlińskiego:


"Ta powieść jest napisana z niebywałym rozmachem i posiada niesamowite tempo narracji!" - powiedział Leszek Bugajski, krytyk literacki i dziennikarz Newsweeka, który poprowadził spotkanie.



Fragmenty powieści czytał Maciej Kowalewski. Aktor, reżyser, dramatopisarz.




"To najlepszy wieczór autorski, jaki widziałem" - powiedział Edward K., znajomy specjalista od marketingu. "Zabrakło mi tylko dyskusji z publicznością".
Prawda. Moje niedopatrzenie. Czyżbym nie wierzył, że ludzie chcą rozmawiać o Córce?
 Mówiłem, że wieczór autorski to trudna forma sceniczna!....



Na wieczorze Córki Wokulskiego był też syn Autora, Mikołaj...



Córka, Magda, też była!... ;)

Leszek Bugajski od serca chwalił moją powieść. Aż się rumieniłem, słuchając. Zapadło mi w pamięć jego zdanie, że od 40 lat czyta książki zawodowo za pieniądze. I niewiele rzeczy go jeszcze rusza. A mojej powieści to się udało. Bawił się znakomicie.
Tak, warto było ją napisać!... 

A na koniec wziąłem gitarę, odpaliłem wzmacniacz i z moim zespołem R.P.A. daliśmy czadu!...


Dobranoc Państwu... 





3 komentarze:

  1. Romku, nie tylko Ty się świetnie bawiłeś :-) Aura nie sprzyjała wyjściu z domu, ale moim zdaniem nikt nie żałował, że wybrał się tego wieczoru do Wars and Sawa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Romku, żałuję, że mnie nie było. Gratuluję! A jaki ładny masz blog :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę. Książka jest warta zauważenia,różni się od tych ogólnie dostępnych na rynku wydawniczym. O to właśnie chodziło.

    OdpowiedzUsuń