poniedziałek, 18 marca 2013

Penis olbrzym

A jednak dziadek Freud nie miał racji. Kobiety nie zazdroszczą mężczyznom penisów. One... je podziwiają! Tak. Skąd to wiem? Bo przeczytałem "Pieprz z miodem"!


Posłuchajcie tego:

"Pośpiesznie rozpięła jego spodnie. Wyskoczył ogromny, nabrzmiały twardy, jakby był z kamienia. Obrzezany. Piękna purpurowa głowa odstawała nieco od reszty wspaniałego, niewiarygodnie dużego penisa. Usiadła na brzegu łóżka.
- Nie śmiej się tylko. Chcę popatrzeć".

Albo to:

"Może nie tyle on sam, ile jego... fallus budzi moje uwielbienie. Nigdy nie czułam czegoś takiego. Chciałabym  mieć go w rękach, w ustach, w sobie przez cały czas! Nigdy nie mam dość. Patrzenie na niego, pieszczenia go, całowania...".

I tak w kółko. Piękna proza. Powinna leżeć w każdym domu. Aby przypominać o tym, co ważne. Czytajcie, kochani polską prozę. Czytanie wzbogaca duszę!

A swoją drogą zastanawiam się, kim jest Autorka ukrywająca się pod pseudonimem Sonia Zohar? Czy przypomina którąś ze swych trzech bohaterek? Czy bardziej rudowłosą Malwinę o posągowym ciele, którą nabija na swego olbrzymiego penisa potężny Izraelczyk? Czy raczej Zuzę o chłopięcych biodrach, która używa mężczyzn szybko i bezwzględnie, jak prezerwatywy? Czy może samotną matkę Łucję, którą napastują facet bez prącia? Kto wie?... A może jest sześćdziesięciolatkiem na rencie o zatłuszczonych włosach, sapiącym nad klawiaturą? Nie wiadomo... Bożek seksu ma wiele oblicz.


4 komentarze:

  1. chciałam się zapytać - no i co? Mężczyźni od dziesięcioleci gadają o damskich piersiach, więc może przyszła pora, aby kobiety sobie pogadały o penisach. Tak dla równowagi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podejrzewam, że napisał to facet. Włożył w usta kobiety (sorry za dwuznaczność) swoje fantazje. Potwierdzeniem tego jest twój entuzjazm dla tej prozy. Mężczyźni mają fisia na punkcie swoich penisów (penis jest chyba w ich mniemaniu głównym wyznacznikiem męskości? więc musi być wielki i piękny - stąd zresztą różne kompleksy...) i chcieliby dostać trochę tego uwielbienia od kobiet - co potwierdziłoby ich męskość. Taka moja diagnoza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masza, ja WIEM, kto to napisał. Zdziwiłabyś się. A może zdziwiłbyś się? ;)

      Usuń
  3. A więc jednak kobieta? Ach, co ten gender porobił z ludźmi... :) może i ze mną też. Chociaż nie, ja się już nie załapałam (łem?..), mnie musiało walnąć coś innego.
    ...co nie zmienia faktu, że znane mi kobiety NIE podziwiają penisów. O, chyba że to penisy-dziwolągi. Coś jak silikonowe mega-cyce.
    Zresztą o czym tu gadać... papier zniesie wszystko.

    OdpowiedzUsuń