czwartek, 4 września 2014

Śledź w czekoladzie

W Warszawie żarcie leży dosłownie na ulicy. Na przykład dzisiaj córa z Sycylii via Facebook daje mi znać, że można skonsumować Pałac Kultury!


Rzucam wszystko i biegnę. Fakt, pod Pałacem tłumy. Wedel z okazji Międzynarodowego Dnia Czekolady ulepił miniaturę Daru Stalina z bagatela 440 kg białej czekolady. I karmi lud. Kolejka jak za starych dobrych, peerelowskich czasów:




Tyle, że wtedy stało się za pasztetową, albo firanami. A dziś za darmową czekoladą. Ludzie, żyjemy w raju! Stoję w kolejce i nucę sobie Czekoladowego Jezusa Toma Waitsa. Kto czytał mój poprzedni wpis, wie, że tłumaczę tę piosenkę. Właśnie jestem przy zwrotce:

      snickersa nie zjem nie zjem marsa
      nutelli nie wezmę do ust
      bo duszę mą nakarmi
      z czekolady jezus

Zastanawiam się, czy nie napisać piosenki o czekoladowym pałacu kultury. Patrzę zachłannym okiem na czekoladkę ważącą pół tony i ślinka mi cieknie. Szczęśliwi wychodzą z tłumu niosąc słodką zdobycz:



Wybrańcy tarzają się w ulepkach, a ja gnam do Mozaiki na Puławską, gdzie dziś też karmią za frajer. Ale na początek lufa:



Tak się bawią na wieczorze autorskim Aleksandry Szarłat i jej książki Celebryci z tamtych lat. Na sali, jak należy Daniel Olbrychski i Hanna Bakuła. Sylwia Chutnik prowadzi spotkanie. Ubrana stylowo. Czerwona sukienka w białe grochy i obowiązkowa skóra. Jednym uchem słucham o tym, jak peerelowscy hajterzy wybili panu Danielowi szyby w mieszkaniu, gdy Hofmann obsadził go jako Kmicica w Potopie, a drugim okiem popatruję na zastawę:



Nareszcie koniec. Tłum otacza stół. Śledź w oleju z cebulką naprawdę zacny. Jest luneta i sałatka jarzynowa. Wszystko, jak w czasach, co nie wrócą. Polacy infekuje nas PRL! Za czym tak tęsknimy? Za młodością? Za piciem do nieprzytomności? Za światem, w którym nie było Google+? Polacy, jesteśmy zmęczeni wolnością? Kapitalizm wychodzi nam bokiem? Nie jest źle. Naprawdę. Cudny to świat, gdzie śledź w czekoladzie leży sobie na ulicy...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz