czwartek, 16 października 2014

Chcesz pisać? Bój się Boga!...

Uwaga, zaczynam wirtualny kurs pisania. Z pierwszej ręki specjalnie dla Was tajemnice warsztatu pisarza. Nie taki diabeł straszny i na pochyłe drzewo baba z konia! Zatem zaczynajmy!
(Linki do kolejnych odcinków kursu - na końcu tekstu!)

Jak każdy podjarany małolat na początku układałem słowa, jak leci i orgazmowałem, że zdanie w ogóle ma sens. Długo to trwało, zdążyłem spłodzić kilka powieści. Dopiero kryzys twórczy zesłał na mnie błogosławieństwo wiedzy (uwiąd starczy?). Stało się to, gdy chciałem napisać powieść sensacyjną i nie umiałem. Męczyłem się z Córką Wokulskiego, w którą wsadzić chciałem i zamach na cara, i napad na pociąg pełen złota. Snuć intrygę zamierzałem i katastrofą zakończyć, a nawet dwiema. Jak to ogarnąć? Napisałem czterysta stron i z rozpaczą ujrzałem, że nie zawiązałem jeszcze głównego wątku. Wyrzuciłem plik kartek do cyfrowego kosza i oddałem się rozpuście. Lecz jak wiadomo, choroba sama jest lekarstwem. W kawiarni, gdzie przychodziłem pisać, była też księgarnia. Tam znalazłem podręcznik pisania, który otworzył mi oczy. Nie myślicie chyba, że sam z siebie jestem taki mądry?

Postrasz mnie, postrasz...


Gdy piszesz, pomyśl, że robisz to dla kogoś. Nie tylko dla własnej, zakrawającej o autoerotyzm, przyjemności. A czego chce czytelniczka i czytelnik? Chce się bać. Chce w absolutnie komfortowych warunkach - ciepły koc, kapcie, herbata z cytryną - przeżyć coś strasznego. Zagłada świata, wirus ebola? Proszę bardzo! Bomba wodorowa lub atak zombie z kosmosu? Oczywiście! A na deser nieudany romans lub chociaż rozbite małżeństwo. Skąd w nas ta potrzeba strachu? Czy to dziedzictwo Powstania Warszawskiego? O nie, sprawa sięga DNA. Człowiek jest zwierzęciem jaskiniowym. Nasza świadomość budziła się, gdy za sąsiadów mieliśmy niedźwiedzie i tygrysy szablozębne. Chwila nieuwagi i kończyliśmy jako przystawka. Kto się nie bał - nie żył. Zatem strach jest potrzebny. I nie mówcie, że cywilizacja nas od tego uwolniła. Gdybym notorycznie nie ostrzegał własnych dzieci, że ulica to niebezpieczeństwo (tygrys!) już nie raz władowałyby się pod koła.

Szukamy w sztuce lęku, przyjemnego dreszczu niepokoju - po coś jest nam to potrzebne, szczerze mówiąc, nie do końca wiem po co. Żeby oswoić strachy? Żeby wstrzyknąć sobie kroplę adrenaliny? Żeby po raz kolejny potwierdzić własną egzystencję, która nieuchronnie zmierza do cierpienia i śmierci? Może. W każdym razie to działa. Spójrzmy chociażby na Biblię, która ma kolosalne nakłady. Wielki Pisarz wiedział, że o raju nie da się długo opowiadać, bo nudy. Więc zaraz pojawił się wąż, a potem poszło: wypędzenie, Kain, wieża Babel i potop. Same dramaty. Przeciwności, z którymi muszą zmagać się bohaterowie literaccy. Tak, Bóg  doskonale zna się na niuansach pisarskiego warsztatu. Warto więc brać przykład z najlepszych. Dla  własnego - autora, autorki - dobra. 

Czy ktoś wątpi? Czy słyszę głosy: "Ależ ja szukam  w lekturze przyjemności, relaksu, wiedzy. A nie jakichś horrorów! Nie wciskaj chłamu". Ok, szukaj sobie.  Ale przypatrz się sobie, gdy sięgasz po romans, komedię romantyczną czy inny równie "lekki" utwór. Czy to nie perypetie budują w tobie napięcie? Chwytają Cię na pasek przyjemnego niepokoju? Czy Justynie uda się poderwać Romka? Czy on wybierze klasztor? Czy teściowa wygoni ją z domu? A może pani w sklepie sprzeda jej czerstwe pieczywo? Naprawdę, przeciwności czają się wszędzie. Nawet w bajkach dla dzieci. A zwłaszcza tam!

Więc nie bójcie się bać. Skoro strach jest tak pożądanym towarem, produkujcie go w nadmiarze. Ku uciesze waszych czytelników. I zaprawdę powiadam wam, nie chodzi o to, żeby bohaterów razić prądem, nasyłać na nich gwałcicieli, czy zmutowane wampiry. Dylemat: czy najpierw zjeść magdalenkę, a później sernik czy odwrotnie, również może postawić włosy na głowie waszych odbiorców. I tylko życzę z całego serca, aby to nie było przerażenie nudą!

Jesteś na blogu autora Córki Wokulskiego!

PS. W następnym odcinku największa tajemnica wiary - czym naprawdę jest proza? Wiedza o tym zmienia wszystko! 


Odcinek 2
Dlaczego nie możesz pisać?

Odcinek 3
Wszystko, co najważniejsze!


                                                                        Odcinek 4
                                                        Frustracja drugie imię pisarza   
http://romanpraszynski.blogspot.com/2014/12/chcesz-pisac-pokochaj-frustracje.html


Odcinek 5
Tajna broń pisarza. I pisarki!

Odcinek 6
Bohater poszukuje celu

9 komentarzy:

  1. własna książka...moje marzenie. I chyba w tej sferze pozostanie. Nawet kiedyś pokusiłam się o napisanie paru opowiadań i wierszy, ale prócz zamieszczenia na blogu, nie pokazałam ich żadnemu "specjaliście". Papier jest cierpliwy... ja mniej

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, ha, dobre z tym papierem... zgrabny wic! Może nie warto porzucać prób? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodziło Panu przypadkiem o "widza"? ;)

      Pozdrawiam, Z. (z anonima z racji braku konta tutaj)

      Usuń
    2. Wic to potocznie żart. Po niemiecku Witz.

      Usuń
  3. Nie wiem czy szukam lęku, na pewno swego rodzaju ekscytacji i ucieczki od rzeczywistości, zatracenia się w tym co dzieje się w mojej wyobraźni.
    "Książka musi być jak siekiera, która rozłupuje zamarznięte morze wewnątrz nas".
    Kafka F.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydałam troszkę tego typu powieści ( w ogóle 15 ) ale ku mojemu zdziwieniu to Obsesja - erotyk z malutkim wątkiem sensacyjnym stała się ulubioną lekturą przy herbatce, czy kawce...a nie wiem, czy pod kocem.

    Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam wpis. Teraz czas na kolejne. Spodobał mi się na tyle, ze go udostępniłam na FB. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piętnaście? O, matko! Do nóg padam! :)
      Cieszę się, że wpis się podoba. Następne odcinki będą bez wątpienia. Sam jestem zadziwiony, ile przyjemności daje mi pisanie o pisaniu! :)

      Usuń
  5. Powinieneś zacząć od "wcale nie musicie tego robić, nikt na wasze czekanie nie czeka "
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "na Wasze pisanie" winno być, chochlik zamieszał...

      Usuń